Dziś mam dla Was test alkomatu Xblitz Alcontrol Mini – jest to jeden z trzech dostępnych modeli tego producenta. Urządzenie to skierowane jest do użytku prywatnego i oferowane w cenie około 220 zł. Czy warto?

Specyfikacja:

  • dokładność pomiaru ±0.005%,
  • czas rozgrzania 15 sekund,
  • czas reakcji 3-22 sekundy,
  • wymiary 111 x 35 x 24 mm,
  • temperatura pracy 5 – 40 °C,
  • waga 51 g.

Wygląd i jakość wykonania mnie nie przekonała

Pierwsze wrażenie jest najważniejsze, a alkomat ten nie zrobił tego w sposób pozytywny. Xblitz Alcontrol Mini sprawia wrażenie zabawki dla dzieci, a nie alkomatu dla dorosłych – w całości wykonany jest z tworzywa sztucznego, który sprawia wrażenie słabej jakości.

Urządzenie posiada jeden przycisk – włączania/wyłączania. Tuż nad nim znajduje się niewielki wyświetlacz, który jest bardzo czytelny. Z przodu znajdują się także trzy diody LED informujące o aktualnym stanie – gotowości, słabej baterii oraz ostrzeżenia. Z tyłu znajduje się miejsce na dwa akumulatory AAA. Na górze znajduje się miejsce na ustnik.

Sensor elektrochemiczny daje pewność dokładnych pomiarów

Alkomat Xblitz wykorzystuje koreański sensor elektrochemiczny. Tego typu sensory są znane z wysokiej dokładności oraz brakiem podatności na czynniki, które mogłyby mieć wpływ na końcowy pomiar np. dym papierosowy. Wykonałem pięć pomiarów i porównałem wyniki z drugim alkomatem Promiler AL 8000. Cztery pomiary były do siebie zbliżone i tylko jeden odbiegał od drugiego. Zbliżone pomiary różniły się od siebie wartościami od 0,05 do 0,12 promila i co ciekawe Xblitz Alcontrol Mini zawsze pokazywał wyższe wartości. Który był lepszy? Nie wiem, ale mogę sądzić, że urządzenie od Xblitz jest skonfigurowane tak, aby pokazywało zawsze zawyżone wartości. Czy to dobrze? Moim zdaniem tak.

Dokonując pomiaru musimy wiedzieć, że ma to tylko sens wtedy, kiedy zrobimy to około 45 minut od spożycia alkoholu – pomiar po wypiciu nie ma w ogóle sensu.

Podsumowanie

Xblitz Alcontrol Mini zbytnio nie przypadł mi do gustu – to tworzywo sztuczne zdecydowanie robi złe wrażenie i sprawia wrażenie taniego i złego urządzenia, a tym ostatnim na pewno nie jest. Ważne jest, aby dbać o to urządzenie. Co mam na myśli? Kalibrację, która pozwoli utrzymać wyniki jak najbardziej wiarygodne. Najlepszym testem na to, czy już czas na kalibrację jest wykonanie pomiaru na osobie, która nie spożywała alkoholu – jeśli wynik jest inny niż 0,00‰ oznacza to, że czas zresetować oprogramowanie.

Urządzenie od Xblitz w chwili obecnej kosztuje około 220 zł i na starcie jest już skalibrowane. Moim zdaniem warto mieć takie urządzenie przy sobie i zawsze być pewnym czy jesteśmy w stanie prowadzić samochód.

Zalety:

  1. czytelny wyświetlacz,
  2. zasilanie akumulatorami,
  3. sensor o precyzyjnych pomiarach,
  4. licznik pomiarów.

Wady:

  1. wykonanie zdecydowanie do poprawy.