Jakiś czas temu do testów otrzymałem szerokokątny obiekty Clippo. Na początku byłem trochę sceptycznie przekonany do tego urządzenia i musiało minąć trochę czasu, abym wziął się za to i sprawdzić jak jest naprawdę. Dziś będzie krótko, ale na temat.

Szeroki kąt w dwie sekundy!

Clippo przychodzi do nas w małym, tekturowym pudełku w którym oprócz obiektywu znajdziemy również osłonę na niego oraz materiałowy „woreczek” do jego przechowywania. Gadżet ten montowany jest za pomocą klipsu na nasz aparat telefonu. Clippo testowałem na Xiaomi Mi Mix 2S i rozmiar mocowania z ledwością starczył na poprawny montaż na soczewkę aparatu. Wydaje mi się, że powinień on być trochę większy, bo jeśli aparat Waszego telefonu będzie w środkowej części smartfona, to może on po prostu nie sięgnąć. Z tego co się orientuję, to klips pasuje na większość telefonów, ale przez zakupem warto się jednak upewnić.

Clippo

Czas zrobić kilka zdjęć

Koniec tego gadania i czas przejść do konkretów. Clippo oferuje kąt widzenia 180°, co odrazu daje nam efekt rybiego oka. Szeroki kąt może i jest, ale zdjęcie trochę traci na jakości. Zobaczcie sami – po lewej zdjęcie oryginalne, a po prawej zdjęcie z użyciem Clippo.

Clippo Clippo

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Już na pierwszy rzut oka widać, że zdjęcia są delikatnie rozmazane i jakby za mgłą, ale szeroki kąt jak najbardziej jest, a o to właśnie chodziło.

Podsumowanie

Clippo jakoś do końca mnie do siebie nie przekonał i z chęcią zobaczę kolejną generację z dłuższym klipsem i poprawioną jakością zdjęć. Jeśli tak się stanie, to z pewnością Was o tym powiadomie i z chęcie przetestuję. Czy warto kupić na chwile obecną? Jeśli nie macie dość szerokiego kąta widzenia, a koniecznie chcecie mieć bez konieczności kupowania nowego telefonu, to jak najbardziej tak.

Teraz macie świetną okazje, bo na stronie clippo.pl trwa promocja i gadżet ten możecie kupić za 69 zł.