Tradycyjne papierosy odchodzą do lamusa – konsumenci podgrzewają, zamiast spalać

0

Podgrzewanie tytoniu w coraz większym stopniu rewolucjonizuje tytoniowy rynek. Odkąd pojawił się na nim IQOS, coraz więcej osób zamiast palenia wybiera podgrzewanie tytoniu. Klasyczne papierosy stają się więc passe. Po pierwsze – odchodzi od nich coraz więcej konsumentów. Po drugie o tym, że ich dni są policzone mówią zarówno organizacje prozdrowotne, jak i rządy. W końcu po trzecie, przyszłość w alternatywnych sposobach palenia widzą już nawet globalne tytoniowe koncerny. Dlatego właśnie coraz większą popularnością cieszą się nowatorskie wyroby tytoniowe takie jak dostępny w Polsce już około roku IQOS.

Nowatorskie wyroby tytoniowe zostały stworzone dla osób,  które nie potrafią lub zwyczajnie nie chcą zrezygnować z nikotyny. Niestety, palacze uzależniają się od tej substancji nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie. IQOS i podobne mu produkty są zatem alternatywą dla tych, którzy obawiają się, że gdy już rozstaną się z nałogiem, nie będą mieli jak zastąpić pustki po papierosach. Dotychczasowe badania, w tym te przeprowadzone przez Committee on Toxicity of Chemicals in Food w Wielkiej Brytanii wskazują, że IQOS wytwarza zdecydowanie mniej szkodliwych substancji niż dym papierosowy.

Pierwsza koncepcja e-papierosa pojawiła się już w 1963 roku. A masową skalę zaczęto produkować je w roku 2003, kiedy farmaceuta Hon Lik z Chin zaprezentował urządzenia nadające się do wielokrotnego użytku, które gwarantowało całkowicie nowy sposób dostarczania do organizmu nikotyny. Na e-papierosy trochę później, bo w 2005 roku otworzyła się Europa, a niecałe dwa lata później trafiły one do USA.  Kolejna generacja urządzeń to rok 2008. Wówczas na rynku pojawiły się pierwsze e-papierosy korzystającego z nowego systemu palenia – tak zwanego tankomizera. Z kolei jednym z najważniejszych momentów w historii e-palenia było pojawienie się obecnie najpopularniejszego systemu palenia i napełniania, czyli clearomizera, który zadebiutował w roku 2011 roku i z miejsca stał się hitem. To właśnie to rozwiązanie jest wykorzystywane obecnie w praktycznie wszystkich modelach e-papierosów.

Od niedawna  najlepiej i najszybciej rozwijającą się kategorią produktów o ograniczonej szkodliwości są jednak  zdecydowanie urządzenia typu Heat-not-Burn, czyli takie które zamiast spalania tytoniu wykorzystują technologię podgrzewania. Właśnie na takie produkty stawia obecnie Philip Morris. IQOS to urządzenie, do  którego wkłada się specjalny wkład z tytoniem. Podgrzewanie tytoniu uwalnia nikotynę, która następnie jest inhalowana do płuc w postaci aerozolu. Ta forma konsumpcji nikotyny ma w założeniu zapewniać użytkownikom jak najbardziej satysfakcjonujący, podobny do klasycznego papierosa smak. Różnica polega na tym, że IQOS to urządzenie bezdymne, co znacznie zmniejsza ilość wdychanych szkodliwych substancji chemicznych. Zgodnie z badaniami zrealizowanymi przez producenta, zawartość substancji szkodliwych oraz potencjalnie szkodliwych w aerozolu jest średnio o 90–95% niższa w porównaniu do dymu wytwarzanego przez klasycznego papierosa. IQOS jest już dostępny na 38 światowych rynkach, a używa go już 5 milionów osób. Porównując rok do roku sprzedaż HEETSów czyli wkładów do IQOSa, wzrosła ona z 400 mln sztuk w 2016 roku do 36 miliardów w roku 2017.

Idąc za ciosem koncern zaprezentował niedawno kilka kolejnych alternatyw dla klasycznego palenia tytoniu.

Pierwszym z nich jest TEEPS, czyli produkt który podobnie jak IQOS także podgrzewa tytoń, ale źródlem ciepla nie jest elektryczna grzałka, ale węglowy żarzyk podpalany przy użyciu zapalniczki. Żarzyk jest fizycznie oddzielony od tytoniu, dzięki czemu tytoń się nie spala tylko podgrzewa. Wytworzony aerozol jest wdychany przez ustnik i filtrem. Po „wypaleniu” TEEPS należy zgasić i wyrzucić.

Kolejnym potencjalnie mniej szkodliwym od zwykłych papierosów, beztytoniowym urządzeniem jest STEEM. Podgrzany aerozol soli nikotynowej wytworzonej poprzez reakcję chemiczną nikotyny ze słabym kwasem organicznym jest wdychany przez specjalny ustnik. Producent testuje dwie możliwości korzystania ze STEEM – z udziałem elektroniki i bez niej.

MESH, ostatni w nowych prototypów jest nazywany e-papierosem przyszłości. Na tle innych wyróżnia go nie tylko zewnętrzny design, ale przede wszystkim to co ma w środku. Urządzenie działa na baterie i wytwarza aerozol przez odparowanie ciekłego roztworu zawierającego nikotynę. Specjalna e-parowa siatka MESH z ponad 1300 maleńkimi otworami w kartridżu precyzyjniej podgrzewa e-liquid i została zaprojektowana w taki sposób, aby zapewnić najwyższą jakość aerozolu. Dzięki nowej technologii temperatura nagrzewnicy utrzymuje się w granicach 200-220 °C.

André Calantzopoulos, CEO firmy Philip Morris jest przekonany, że w przyszłości klasyczne papierosy znikną z rynku w ogóle. Według niego pozostaną na nim wyłącznie nowoczesne urządzenia o zdecydowanie ograniczonej szkodliwości. Wygląda więc na to, że przyszłość tytoniowego biznesu rzeczywiście wiąże się z tak zwanymi nowatorskimi wyrobami tytoniowymi.

źródło własne