Dawno nie miałem w testach żadnego laptopa, a tym bardziej takiego, który kosztuje około 600 zł – nie, nie pomyliłem się, tyle właśnie kosztuje laptop DGM L-141QH, którego kupicie m.in. w sklepach Auchan. W mojej głowie rodzi się tylko jedno pytanie. Czy to ma prawo działać? Jeśli tak, to jak? Sprawdziłem to!

Specyfikacja:

  • procesor Intel Cherrytrail 8350 1,44 GHz,
  • 2 GB RAM,
  • 32 GB pamięci wbudowanej,
  • akumulator 9000 mAh,
  • wyświetlacz HD 14,1″
  • Windows 10,
  • microHDMI, 2 x USB, złącze słuchawkowe i mikrofonowe,
  • slot na kartę pamięci do 128 GB,
  • waga 1,6 kg.

Jakość wykonania nie należy do najlepszych

Jak można się domyślić się po cenie, laptop wykonany jest w całości z tworzywa sztucznego. Nie wiem po ilu testach był mój model, ale dotarł on do mnie już z kilkoma większymi rysami na obudowie, więc jeśli zdecydujecie się na jego zakup, to radzę uważać na niego. Pod spodem znajdziemy głośnik multimedialny, który gra po prostu dobrze – nic szczególnego nie ma. Plusem natomiast jest to, że znajdziemy antypoślizgowe nóżki.

Po bokach mamy wszystkie porty – USB, USB 3.0, microHDMI, port ładowania, slot na kartę SD i złącze słuchawkowe. Moim zdaniem jest to wystarczające i więcej portów nie potrzebujemy.

DGM L-141Q

Do podstawowych czynności jak najbardziej, ale nic więcej

Laptop DGM L-141QH wyposażony jest w procesor Intel Cherrytrail 8350 taktowany zegarem 1,44 GHz, który wspierany jest przez 2 GB RAM. Niestety taka konfiguracja na zawiele nam niestety nie pozwala. Nie będę tutaj ściemniał, że na tym sprzęcie odpalimy grę lub zrobimy kilka rzeczy jednocześnie, bo to nam się po prostu nie uda.

Urządzenie przeznaczone jest jedynie do wykonywania prostych czynności, które nie obciążają systemu. Mam tutaj na myśli przeglądanie internetu, zrobienie jakieś prezentacji, napisanie tekstu, czy oglądanie filmów. Testów syntetycznych nie robiłem, gdyż nie widziałem ku temu powodu – laptop nie wyróźnia się specyfikacją, więc żadne liczby tutaj nie mają znaczenia. Najważniejsze jest to, że sprzęt działa i nadaje się do wykonywania podstawowych czynności.

Całe szczęście, że jest slot na kartę pamięci

DGM z pamięci nie zaszalało i umieściło tylko 32 GB pamięci wbudowanej, z czego dla użytkownika zostaje jedynie połowę z tego, czyli około 16 GB. Jest to bardzo mało, ale na szczęście mamy slot na kartę pamięci, którą rozszerzymy pamięć o dodatkowe 128 GB – taka przestrzeń spokojnie powinna wystarczyć użytkownikowi na jego dane.

Czas powiedzieć parę słów o wyświetlaczu. Ma on przekątna 14,1″, a jego rozdzielczość wynosi 1360 z 768 px. Kąty widzenia? Prawie ich nie ma, bo nawet mała zmiana pozycji powoduje utratę kolorów i kontrastu. Jeśli chodzi o klawiaturę i touchpad, to jest trochę lepiej – przyciski są płaskie i mają twardy klik, co akurat lubię i przyznam, że całkiem znośnie pisało mi się na nim teksty. Touchpad był dla mnie zdecydowanie za mały i czasem sprawiał problemy np. przy przenoszeniu ikon lub gdy chciałem zaznaczyć większą ilość plików z jednoczesnym przesuwaniem.

Bateria pozwala na około 6 godzin pracy

Mała rozdzielczość, budżetowa specyfikacja oraz dość pojemna bateria przy maksymalnej jasności spokojnie wystarczy nam na 6 godzin pracy, a jeśli oczywiście zmniejszymy jasność, to czas ten naturalnie się nam wydłuży. Można, więc powiedzieć, że jest to jeden z plusów tego laptopa.

Podsumowanie

Laptop DGM L-141QH, to typowy nisko budżetowiec, który można wykorzystać tylko do mało wymagającej pracy i oglądania filmów – jeśli szukacie tylko tego, to jak najbardziej możecie pokusić się o jego kupno, a z pewnością długi czas pracy będzie tutaj dużym plusem.  Zbliża się okres komunijny, więc jeśli chcecie sprawić prezent swojemu dziecku, to ten sprzęt nie będzie dobrym wyborem, lepiej od razu zainwestować w coś dobrego.

Zalety:

  1. bateria,
  2. dość dobra klawiatura(jak dla mnie).

Wady:

  1. słabe wykonanie,
  2. tylko 8 GB pamięcu wbudowanej dla użytkownika,
  3. kiepskie kąty widzenia,
  4. tylko do oglądania filmów i przeglądania internetu,
  5. głośniki mogłyby grać lepiej.