O oczyszczaczach powietrzach z pewnością dużo słyszeliście – większość z Was pewnie takie urządzenie ma w domu czy w pracy. Jeśli jesteście mniejszością i nie macie jeszcze takiego urządzenia w domu, a szef nie dba o Wasze zdrowie, to propozycja od Hyundai jest dla Was. Od kilku tygodni testuje osobisty oczyszczacz powietrza Hyundai Eos Air, który… zakładamy na szyję!

Wyglądamy kosmicznie

Jeśli zdecydujemy się na zakup tego urządzenia, to bez wątpienia będziemy zwracać na siebie uwagę – Eos Air ma kształt pałąka od słuchawek, które nosimy na szyi z tym że oczyszczacz jest dużo większych rozmiarów. Urządzenie dostępne jest w czterech wersjach kolorystystych – biały, czarny, różowy i pomarańczowy, z czego tylko dwa dostępne są u nas w Polsce: biały i pomarańczowy. Oczyszczacz posiada tylko jeden przycisk funkcyjny, który służy zarówno do włączania, jak i zmiany trybu pracy. Po krótkim przytrzymaniu urządzenie włącza się i przechodzi w tryb jonizatora, a po kolejnym przytrzymaniu uruchamia się pierwszy tryb oczyszczania powietrza z jonizacją na najniższych obrotach. Kolejne powtórzenie tej czynności powoduje przejście na wydajniejszy tryb pracy. Jeśli chcemy wyłączyć urządzenie, to ponownie przytrzymujemy przycisk. Hyundai Eos Air ładujemy poprzez port microUSB umieszczony na spodzie.

Nie ma tu żadnej ukrytej technologii

Urządzenie działa na takiej samej zasadzie jak każdy inny oczyszczacz powietrza – pochłaniane powietrze jest oczyszczane, a następnie jest wydmuchiwane w kierunku naszej twarzy. Z tyłu urządzenia pod zaślepką znajdziemy miejsce na potrójny filtr – wstępny, węglowy i HEPA. Wstępny ma za zadanie zatrzymać większe zanieczyszczenia i przedłużyć żywotność pozostałych dwóch, czyli węglowego i HEPA. Podwójny filtr z węgla aktywnego pochłania nieprzyjemne zapachy, szkodliwe gazy czy związki siarki. Nazwę HEPA znamy chyba wszyscy, to właśnie ten filtr pochłania ponad 99% pyłów i substancji chemicznych szkodliwych dla naszego zdrowia.

Oprócz wkładu w urządzeniu, producent w pudełku dorzuca dwa dodatkowe filtry, które wymieniamy średnio co 2-4 miesiące w zależności od jakości powietrza i intensywności użytkowania. W sumie mamy więc trzy filtry, które powinny wystarczyć nam na około rok pracy urządzenia.

Hyundai Eos Air

Przydatny tam, gdzie nie znajdziemy stacjonarnych oczyszczaczy

Są miejsca, gdzie po prostu nie znajdziemy oczyszczaczy, a jeszcze gorzej gdy dodatkowo jesteśmy alergikami. Przykładowo jeśli pracujemy w jakimś biurze, gdzie takowego urządzenia nie ma, to możemy zaopatrzyć się w swój osobisty oczyszczacz, który założymy w kilka sekund. Należy jednak pamiętać, że są pewne ograniczenia w użytkowaniu Hyundai Eos Air. Oczyszczacz nie zda egzaminu w miejscach, gdzie przepływ powietrza jest duży np. podczas biegania czy idąć pieszo po ulicy.

Pełna bateria pozwoli nam na 24 godziny pracy w trybie pierwszym(jonizator) lub do około 12 godzin na pozostałych trybach.

Jak z wygodą użytkowania?

Eos Air waży dokładnie 230 g i naprawdę prawie go nie odczuwać na naszych ramieniach – po kilku minutach zapominamy, że mamy cos na głowie. Mam jednak pewne zastrzeżenie. Plastikowa część, która leży nam na karku, mogłaby posiadać jakieś miękkie poduszeczki np. takie, które znajdziemy w nausznych słuchawkach. Komfort użytkowania zdecydowanie byłby jeszcze większy!

Hyundai Eos Air

Podsumowanie

Początkowo byłem bardzo sceptycznie nastawiony do tego urządzenia z powodu wyglądu. Jednak po kilkunastu dniach stwierdziłem, że nie warto przejmować się innym i zadbać o nasze własne zdrowie, bo kto inny zrobi to za nas? Hyundai Eos Air zdał swój egzamin i z pewnościa znajdzie swoja grono użytkowników.

Urządzenie kosztuje 999 zł, ale z kodem GADZET kupicie go za 899 zł na stronie srtech.pl

Wpis powstał przy współpracy z srtech.pl