Wchodzicie do sklepu i widzicie smartfon za 299 zł. Co sobie o nim myślicie? Wiem, wiem… totalne nic – zgadzam się z tym, bo w większości przypadków tak jest, ale na szczęście zdarzają się wyjątki. Swoją propozycję w takiej cenie pokazał niedawno TP-Link oferując smartfon pod nazwą Y5. Muszę przyznać, że jestem bardzo miło zaskoczony tym, co oferuje to urządzenie.

Specyfikacja:

  • Android 6.0,
  • ekran IPS 5″ 1280 x 720,
  • procesor Qualcomm MSM8909AA ARM Cortex-A7 4 rdzenie x 1,3 Ghz,
  • 2 GB RAM,
  • 16 GB pamięci wbudowanej z możliwością rozbudowany o dodatkowe 32 GB,
  • główny aparat 8 MP, przedni 2 MP,
  • dual SIM – 2x Micro SIM,
  • LTE,
  • bateria 2130 mAh.

Aż 2 GB RAM na pokładzie

Dlaczego napisałem aż? Bo nadal w tej cenie mnóstwo smartfonów możemy znaleźć jedynie z 1 GB RAM i tak naprawdę trudno wyszukać coś rozsądnego do kupienia, co nadawałoby się po prostu do używania.

Połączenie Snapdragona 212 z taką ilością pamięci daje naprawdę pozytywne wyniki – telefon działa płynnie, a w tej półce cenowej jest to moim zdaniem najważniejsze. Świetnym porównaniem będzie tutaj Nokia 3, która kosztuje dwa razy więcej, a po prostu nie da się jej używać – smartfon zcina się przy podstawowych operacjach. Neffos w tej kwestii może dawać innym producentom lekcje, jak tworzyć dobrze działające budżetowce.

Do kogo skierowany jest ten smartfon?

Neffos Y5 głównie skierowany jest dla tych, którzy chcą mieć coś przystępnego w dobrej cenie, nie wydając dużo pieniędzy. Jeśli szukacie smartfona, który potrzebny jest Wam do przeglądania internetu, portali społecznościowych bez żadnych wodotrysków, to ten telefon naprawdę okaże się bardzo mądrym wyborem.

Bardzo dużym zaskoczeniem dla mnie jest obsługa LTE. Jak sami pewnie się domyślacie, w tej cenie to naprawdę rzadkość, a nawet niektóre, droższe modele nie oferują tego. Na pochwałę zasługuje także sam wyświetlacz – ostrość, kąty widzenia i odwzorowanie kolorów jest dobre. Szacun!

Aparat? Nie można dużo wymagać

Decydując się na zakup Neffosa Y5 musimy się liczyć z tym, że nie zrobimy nim po prostu świetnego zdjęcia, ale moim zdaniem i tak jest naprawdę dobrze, szczególnie w dobrze oświetlonym pomieszczeniu. Jeśli tego światła jest mniej, to od razu pojawiają się szumy, a o zdjęciach w nocy możemy zapomnieć. Z przednią kamerą jest podobnie, zresztą zobaczcie sami.


 

Obawiałem się o baterię, ale niepotrzebnie

Bateria o pojemności 2130 mAh budzi pewne wątpliwości, ale przy takiej specyfikacji i użytych podzespołów nie trzeba się naprawdę martwić o pełny dzień pracy. Przy ustawionej średniej jasności i włączonym LTE, smartfon spokojnie dotrzymywał mi towarzystwa przez cały dzień pracy. Jeśli natomiast będziecie korzystać z niego bardziej intensywniej, to może okazać się, że wieczorem będzie potrzebne podładowanie, zatem warto mieć przy sobie jakiś powerbank.

Miła niespodzianka – Neffos Y5 w końcu posiada podświetlane przyciski sterujące

Możecie być zdziwieni, ale dla mnie to naprawdę miła niespodzianka, bo poprzednie modele i obecny, który testuje Neffos X1 nie ma podświetlanych przycisków, czego kompletnie nie rozumiem. Taki dodatek kosztuje grosze, a naprawdę jest bardzo przydatny.

Cieszy mnie fakt, że w końcu jakiś model posiada takie rozwiązanie, a cieszy jeszcze bardziej, że to smartfon budżetowy.

Podsumowanie

Jak zapewne zauważyliście, nie napisałem praktycznie ani jednego złego słowa o tym telefonie…, bo jak można doszukiwać się wad u smartfona, który kosztuje 299 zł. Nie wiem, jakie jest Wasze odczucie, ale Neffos to jedna z nielicznych marek, która potrafi stworzyć dobrze działający smartfon, a jeszcze lepiej go wycenić. Muszę przyznać, że naprawdę nieźle im to wychodzi, a najważniejsze jest to, że nie reklamują go super funkcjami, które by nie uciągnął. Jeśli szukacie taniego, solidnego sprzętu to Neffos Y5 będzie świetną propozycją.