System Android znajdziemy już nie tylko w naszych smartfonach, ale także w samochodach czy nawet lodówkach. Musiał w końcu nadejść ten moment, kiedy pojawi się inteligentne lustro z Androidem. Takie urządzenie na targach Tech Trade Show pokazało Allview. Nie mogło być oczywiście inaczej – gadżet wylądował u mnie w domu na kilka dni.

Specyfikacja:

  • wyświetlacz 23,6″ Full HD,
  • Android 5.0,
  • procesor 1,5 GHz Quad-Core z Mali 450,
  • 2 GB RAM,
  • 16 GB pamięci wbudowanej,
  • standard IP65,
  • głośniki stereo 2 x 3W,
  • aparat 8 MP,
  • Wi-Fi, USB, Bluetooth,
  • waga 12 kg,
  • wymiary 800×600×23mm.

Specjalnie przygotowana nakładka, pozwala na szybsze i lepsze zarządzenie lustrem

Konfiguracja lustra jest prosta i robimy to po prostu jak z normalnym smartfonem – wybieramy język, łączymy się z Wi-Fi i logujemy na swoje konto e-mail. Po przejściu etapu konfiguracji ukaże nam się pulpit główny z trzeba widgetami. Są to aplikacje, media oraz zegar z pogodą. W aplikacjach znajdziemy wszystkie nasze zainstalowane aplikacje typu Skype, przeglądarka, zegar itp. Dodatkowe programy oczywiście bez problemu możemy pobrać i zainstalować ze sklepu Google Play. Dostępny mamy również aparat, który posłuży nam do wideorozmów, a zainstalowana aplikacja MakeUp naniesie na naszą twarz makijaż, co nie jest jakimś dla mnie super pomysłem.

Nakładka pozwala nam również na stworzenie nowych użytkowników, co pozwala uniknąć nam nadpisywania naszych danych na nieswoim koncie. Jedynie czego mi tutaj brakuje, to brak możliwości zmiany tapety ekranu. Jedynym wyjściem jest przełączenie się na standardową nakładkę systemu Android. Co z ustawieniami? Nic nadzwyczajnego – standardowe jak w każdym systemie.

Lustro aktywuje się automatycznie, gdy jest ktoś w pobliżu, podobno…

Zestaw czujników, które są wbudowane podobno pozwalają na wykrycie naszej obecności niedaleko urządzenia i włączenie ekranu automatycznie. Niestety system ten nie działa dobrze i zaledwie kilka razy udało mi się uzyskać taki efekt – w większości przypadku po prostu nic się nie działo.

A co z głośnikami? Dwa głośniki stereo 3W grają całkiem dobrze, więc muzykę ze Spotify możemy słuchać bez obaw złej jakości dźwięku.

Ekran mógłby być na całej powierzchni

Po kilku dniach użytkowania tego urządzenia, niestety muszę stwierdzić, że z chęcią zobaczyłbym ulepszoną wersję lustra. Czego mi brakowało? Przede wszystkim nie mogłem się przyzwyczaić, że ekran nie jest na całej powierzchni, a tylko w dolnej części. Według mnie dużo lepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie wyświetlacza właśnie na całej tafli lustra. Wtedy efekt wizualny byłby sto razy lepszy a ponadto moglibyśmy przypisać na stałe wyświetlany jakiś wigdet pogodowy, zegar lub cokolwiek innego w rogach ekranu – tego brakuje mi tutaj najbardziej.

Lustro z androidem

Allview postarało się, aby urządzenie było czymś więcej niż tylko lustrem z systemem Android

Samo „pukanie” w ekran w końcu się nam znudzi, bo ile można być w zachwycie nad tym, co na co dzień robimy na naszym komputerze i smartfonie. Allview na szczęście o tym pomyślało i do urządzenia dokupić możemy dodatkowe czujniki oraz akcesoria. Do testów otrzymałem tylko wagę oraz czujnik nawodnienia skóry. Niestety sparować udało mi się tylko wagę, bo z czujnikiem był jakiś problem i nawet przy kilku próbach łączenia nie chciał się sparować z lustrem.

Waga działa naprawdę fajnie. Wystarczy wejść, poczekać na pomiar, a wynik po chwili ukaże się nam zarówno na wadze, jak i na lustrze. Codzienne pomiary pozwolą na stworzenie wykresów naszej wagi w stosunku do naszego wieku i wzrostu. Jednym słowem urządzenie wyświetli, nam w jakiej jesteśmy obecnie formie. Trochę szkoda, że waga mierzy tylko naszą wagę, a nie również inne parametry naszego ciała.

Oprócz omawianych powyższych czujników możemy również dokupić inteligentną kamerę, czujnik gazu i dymu, przełącznik oraz nadajnik podczerwieni.

Lustro z androidem

Cena niestety odstrasza

4 449 zł – tyle musimy zapłacić za samo urządzenie, a kupno już całego zestawu z wszystkimi czujnikami to koszt 5 999 zł. Nie ukrywam, że jest to zbyt wygórowana cena. Nie wiem jakim kryterium Allview kierowało się przy ustalaniu polskiej ceny, ale taka cena z pewnością jest zaporowa i powinna być przynajmniej o połowę niższa.

Co zobaczyłbym w kolejnej wersji?

Podczas testów w mojej głowie zrodziło się kilka pomysłów, które z chęcią zobaczyłbym w nowej wersji urządzenia. Są to:

  • wspomniany wcześniej ekran na całej powierzchni lustra,
  • dodany polski asystent od Allview z aktywnym nasłuchem komend – byłaby to bardzo mega opcja z włączaniem muzyki czy wyszukiwaniem informacji.
  • wyświetlanie dzieł sztuki oraz innych wybranych przez nas obrazów, kiedy nie używamy oraz nie jesteśmy w pobliżu urządzenia.

Jeśli te rzeczy pojawiłyby się, to byłbym w stanie zrozumieć tak wysoką cenę urządzenia.

Podsumowanie

Allview zdecydowanie pokazało jako pierwsze na naszym rynku coś nowego, co na pewno wzbudza duże zainteresowanie. Z ceną jednak moim zdaniem trochę mocno przesadzili, gdyż nie mamy tutaj jakiegoś specjalnego ficzera, który powodowałby, że w jakimś stopniu urządzenie wyróżnia się czymś nowym. Z przyjemnością będę obserwował dalszy rozwój tego gadżetu i mam cichą nadzieję, że powstanie kolejna wersja lustra. Na chwilę obecną nie widzę sensu wydawania tak sporej gótówki – blisko 4 500 zł.