Chyba każdy z nas lubi, gdy w naszym mieszkaniu unosi się ładny zapach. Przyznam się bez bicia, że jestem uzależniony od zapachów – palące się świeczki zapachowe wieczorem, automatyczne odświeżacze powietrza, to u mnie norma dnia codziennego. Do testów otrzymałem świetny gadżet – dyfuzor olejków Elara, który zamienia każdą sypialnię w pachnący ogród.

Minimalistyczny design

Pierwsze spotkanie jest naprawdę miłe. Elara jest bardzo kompaktowa i w zasadzie wszędzie ją postawimy -mierzy 7,4 x 7,4 x 10 cm. Urządzenie wykonane jest w całości z dobrego rodzaju plastiku, a podczas testów nie zauważyłem żadnej ryski na obudowie.

Cały panel sterowania znajdziemy na górnej części. Mamy tutaj jeden przycisk dotykowy, który służy do włączania oraz zmieniania trybów pracy. Do wyboru mamy cztery tryby pracy:

  • Low – jak sama nazwa wskazuje, aromatyzer pracuje na najniższych obrotach.
  • High – działanie jest intensywniejsze, co przekłada się na mocniejszy zapach,
  • Timer – urządzenie pracuje nieprzerwanie przez 20 minut,
  • Interval – zapach wydzielany jest przez 10 minut, a następnie 20 minut przerwy i tak w kółko.

Bez wątpienia dużą zaletą jest cicha praca, nawet w trybie największej wydajności.

Urządzenie możemy zasilić aż na trzy sposoby

Bez wątpienia największy plusem tego dyfuzora jest możliwość jego zasilenia na trzy sposoby – baterie AA, zasilacz oraz powerbank. Naprawdę jest to genialna sprawa, bo daje nam możliwość postawienia urządzenia dosłownie wszędzie i nie musimy się martwić czy znajdziemy wolne gniazdko gdzieś blisko.

Tylko do małych pomieszczeń

Mój pokój ma około 35 metrów kwadratowych i niestety zapach był słabo wyczuwalny. Sam producent informuje, że urządzenie jest w stanie pracować do maksimum 25 metrów kwadratowych. Uważam, że to i tak za dużo. Według mnie Elara nadaje się do małych sypialni – tam zapach z pewnością będzie intensywniejszy. U mnie wyczuwałem go tylko, gdy byłem blisko aromatyzera.

Jeśli mowa już o zapachu to można zrobić to na dwa sposoby – kupując specjalne żele zapachowe. Te wystarczą nam na dłużej(do 760 godzin), ale kosztują około 35 zł. Niestety na dzień dzisiejszy rodzajów zapachów jest niewiele i korzystniejszą opcją wydają się zwykłe olejki kupione w drogerii. Zasada jest prosta – na dołączone w zestawie gąbeczki dajemy kilka kropli olejków i gotowe – zapach unosi się do 2 godzin w zależności od intensywności zapachu oraz od tego, ile kropli damy.

Dostępny w trzech kolorach

Kolory do wyboru mamy trzy – biały, czarny i fioletowy, więc z pewnością każdy wybierze coś dla siebie i dopasuje do własnego wnętrza.

Podsumowanie

Dyfuzor olejów Elara, to naprawdę ciekawe urządzenie. Przede wszystkim wykorzystuje zimną dyfuzję i tworzona jest mikro mgiełka, która unosi się w powietrzu. Dla mnie dużą zaletą jest to, że powietrze w żaden sposób nie jest nawilżane oraz możliwość zasilania urządzenie na kilka sposób. Do sypialni z pewnością się przyda i pozwoli cieszyć się pięknym zapachem przez długi czas.