Dziś będzie krótko, a mowa będzie o rewolucyjnym produkcie IQOS od Philip Morris, który stara się podbić serca palaczy, oferując zdrowsze palenie – 90% mniej szkodliwych substancji. Od razu zaznaczę, że urządzenie nie odciąży naszego portfela ani też nie pomoże rzucić całkowicie zrezygnować z nikotyny.

Co znajdziemy w zestawie?

Muszę przyznać, że już samo pudełko wygląda naprawdę elegancko – od razu widać, że producent zadbał tutaj o najmniejszy szczegół. W środku znajdziemy podgrzewacz, w którym umieszcza się wkłady oraz etui przypominające powerbank – to w nim przechowujemy oraz ładujemy nasze urządzenie. W pudełku jest również ładowarka sieciowa, przewód microUSB oraz przyrząd do czyszczenia IQOS.

Myślałem, że będzie to dużo większe

Zanim zacząłem używać urządzenie, to myślałem, że jest ono wielkości e-papierosa. A tu taka niespodzianka… Okazało się, że IQOS jest niewiele dłuższy i grubszy od zwykłego papierosa, a cały zestaw razem z etui spokojnie zmieścimy w kieszenie spodni.

Należy jednak pamiętać, że przy sobie dodatkowo musimy mieć jeszcze paczkę z wkładami Marlboro Heets, które dostępne są do kupienia w kilku smakach – klasyczne mocne i lżejsze oraz mentolowe w tych samych dwóch wariantach mocy.

Jedno jest pewne – nie porzucimy nikotyny ani nasz portfel nie pogrubi się

Jeśli ktoś kupuje IQOS`a z myślą o rzuceniu paleniu lub że ta przyjemność będzie go mniej kosztowała, to jest w błędzie. Cena, w której wchodzi sam zestaw oraz kilka paczek Heetsów samego zestawu wynosi około 250 zł. Po wypelaniu wszystkich wkładów musimy dokupić nowe które kosztują około 16 zł, a w jednej paczce znajdziemy 20 małych „papierosów”. Przerzucenie się na to urządzenie nazwałbym po prostu wyborem zdrowszego korzystania z nikotyny. Jeśli ktoś palił paczkę dziennie, to z pewnością zużyje również paczkę wkładów Heets.

Jak to wszystko działa?

Bardzo prosto, zacznijmy od etui. Jego pełne naładowanie spokojnie wystarcza na wypalenie jednej paczki wkładów, więc najlepiej po prostu podłączyć go pod ładowarkę na noc, aby rano mieć pewność, że na cały dzień będziemy mieć spokój z podładowywaniem etui. Druga sprawa to samo urządzenie podgrzewające, które w zasadzie musimy regularnie ładować. Jedno pełne naładowanie wystarcza na około 6 minut pracy, co przekłada się na 14 zaciągnięć. Gdy pozostaną nam ostatnie dwa zaciągnięcia, to urządzenie poinformuje nas o tym, świecąc diodą na pomarańczowo.

Należy jednak pamiętać, że po włożeniu wkładu nie możemy od razu używać IQOSA. Najpierw należy podgrzać sam tytoń naciskając przycisk, a następnie musimy poczekać, aż dioda zacznie świecić się na zielono. Po rozładowaniu wkładamy urządzenie do etui w celu ponownego naładowania.


Nie możemy zapomnieć o czyszczeniu

Aby urządzenie działało w pełni sprawnie oraz żebyśmy nie czuli innego smaku wkładu, to należy czyścić IQOSA po spaleniu 20 wkładów. W zestawu znajdziemy jednorazowe czyściki, które nasączone są alkoholem oraz małą szczotkę. Jeśli ktoś spala paczkę dziennie, to najlepiej wieczorem poświęcić te 5 minut, aby wyczyścić grzałkę i podłączyć urządzenie do ładowania.

Zużyte wkłady po prostu wyjmujemy z urządzenie i wyrzucamy od razu do kosza. Super sprawą jest to, że nie musimy nigdzie gasić papierosa, bo zachodzi tutaj tylko proces podgrzewania, a nie spalania.

Miesiąc z IQOS, jak jest?

Od razu wiedziałem, że nie jesteśmy w stanie zrezygnować z tytoniu przerzucając się ze zwykłych papierosów na IQOS, ale na pewno zauważyłem więcej plusów niż minusów. Po pierwsze nie mamy posmaku dymu w ustach, a sam dym nie śmierdzi. Po drugie nie śmierdzą nam ręce, bo w dłoni trzymamy urządzenie elektroniczne. Trzecią zaletą jest to, że zużyte wkłady są zimne i od razu możemy wyrzucić je do kosza.

Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to chyba jedynie to, że musimy mieć przy sobie tak naprawdę dwie rzeczy – etui z IQOS oraz wkłady Heets. Do codziennego czyszczenia i ładowania spokojnie jesteśmy w stanie się przyzwyczaić.

Podsumowanie

Bez wątpienia jest to rewolucyjny produkt, który w końcu pozwala nam palić zdrowiej. Jeśli ktoś nie chce przerzucać się na elektronicznego papierosa, to IQOS będzie świetnym rozwiązaniem. Fakt, trzeba wydać blisko 250 zł, ale w końcu czego nie zrobi się dla polepszenia zdrowia? 🙂