Wideorejestrator Navitel R600 zdobył uznanie wielu osób, jak i stron internetowych. Do moich rąk trafił młodszy brat – R400, który posiada mniejszy kąt widzenia. Jak wygląda to w praktyce i czy model ten powtórzy sukces poprzednika? Sprawdziłem to!

Specyfikacja:

  • procesor MSTAR AIT8328P,
  • wyświetlacz 2.7″ o rozdzielczości 960х240,
  • bateria 100 mAh,
  • obsługa kart do 64 GB,
  • moduł kamery GC2023 FullHD 30 fps z kątem widzenia 120 stopni,
  • kompresja wideo H.264,
  • rozdzielczość obrazu 12 MP,
  • tryb parkingowy, auto start, G-Sensor.

Navitel wysłuchał moje modły – w końcu są dwa uchwyty

Gdy otworzyłem pudełko, to od razu się ucieszyłem z jednego powodu. W końcu w zestawie znajdują się dwa uchwyty i to my decydujemy, czy chcemy zamontować wideorejestrator za pomocą taśmy, czy też używając przyssawki, która posiada przegub kulowy, co pozwala nam na dowolne ustawienie urządzenie. Za to duży należy się duży plus. Oprócz tego w pudełko znajdziemy samo urządzenie, ładowarkę samochodową o długości kabla 4m, kabel USB, ściereczkę i zbędne papierki, ale to nie wszystko i tutaj czeka na nas miła niespodzianka. Przy zakupie otrzymujemy też licencję w formie klucza z mapą Europy ważną przez 12 miesięcy, którą można wykorzystać na telefonie lub tablecie.

Sama kamerka zaś jest bardzo mała i poręczna – tak jak lubię. Z przodu znajdziemy wystający obiektyw oraz diodę doświetlającą led, a tył zaś zajmuje duży wyświetlacz. Na górze znajdziemy miejsce na zamontowanie uchwytu, złącze ładowania i przycisk włączania urządzenia. Dół to reset, mikrofon oraz slot na kartę pamięci. Lewa strona to dwa przyciski – OK i Menu, a prawa – góra i dół.

Obsługa menu jest trochę skomplikowana

Nigdy nie zdarzyło mi się, abym potrzebował instrukcji obsługi urządzenia. Przyznam się, że przy Navitel R400 już miałem to zrobić, ale postanowiłem rozgrzyć to sam i trochę mi to zajęło… Aby poruszać się po menu musimy użyć aż pięć przycisków – cztery po bokach i jeden na górze, czyli włącznik. Powiem tak, aby sprawnie zacząć poruszać się po opcjach, musimy niestety trochę się pobawić i nauczyć obsługi. Zanim doszedłem do tego, jak zmieniać kolejno wyświetlane menu musiało trochę czasu minąć, a okazało się, że aby to uczynić, należy powtórnie wcisnąć przycisk menu. Natomiast przycisk włączania pełni tutaj dodatkową funkcję, służy on także do przełączania pomiędzy trybem nagrywania, fotograficznym oraz przeglądania galerii nagranych zdjęć i filmów. Trochę to skomplikowane, ale na szczęście szybkie do zapamiętania.

Jeśli już dostaniemy się do ustawień, to znajdziemy tam m.in. korektę kolorów, efekt nagrywania, zmienimy wielkość zdjęcia, zmianę czasu nagrywanego filmu, tryb parkingowy oraz inne opcje.


 
 
 
 

Na wyświetlaczu znajdziemy wszystko, to czego potrzebujemy bez zbędnych dodatków

Ekran urządzenia jest duży i mierzy 2,7″, jednak moim zdaniem duże ramki wokół niego pogarszają wygląd kamerki, a przecież można było zastosować jeszcze większy panel. Wyświetlany obraz jest czytelny zarówno w dzień, jak i w nocy, a podświetlenie ekranu dobrane jest bardzo dobrze. Informacje, jakie wyświetlane są nam na głównym ekranie to stan naładowania, rozdzielczość nagrywania, tryb pracy, data i godzina oraz długość naszego nagrania.

Po cenie kamerki nie spodziewałem się wiele, ale jestem miło zaskoczony jakością nagrań

Cena to zdecydowanie pierwszorzędny punkt odniesienia do tego, co oferuje nam urządzenie. Muszę przyznać, że Navitel R400 zaskoczył mnie, bo nie spodziewałem się rewelacji po jakości nagrać, a okazało się na odwrót – jest całkiem ok. Zarówno w dzień, jak i po zmroku naprawdę jest dobrze, oczywiście gdy światła na zewnątrz jest więcej, to nagrania są bardziej szczegółowe i ostrzejsze. Po zmroku występują delikatne szumy. To, co zauważyłem to problem z odczytaniem tablic rejestracyjnych w nocy, odbija nam się po prostu światło i otrzymujemy tym samym biały prostokąt. Zapewne za taki dobry obraz odpowiada również sama kompresja H.264.

Zobaczcie sami jak wypada wideorejestrator w praktyce w dzień i po zmroku.

Podsumowanie

Model R400 to mały i bardzo fajny wideorejestrator, który kosztuje około 200 zł. W tej cenie otrzymujemy również dodatkową licencję na nawigację, a więc moim zdaniem jest to dobry wybór, jeśli chodzi o tę półkę cenową. Oczywiście ci, którzy będą szukali czegoś z lepszą jakością nagrań, z pewnością wybiorą inny model np. testowany przeze mnie R600, który nie posiada takich szumów w nagraniach po zmroku.

Zalety:

  1. niewielkie wymiary urządzenia,
  2. jakość wykonania,
  3. jakość nagrań w dzień,
  4. dwa uchwyty w zestawie,
  5. długi kabel samochodowy,
  6. dodatkowa licencja na nawigacje w zestawie.

Wady

  1. po zmroku nie widać tablic rejestracyjnych,
  2. obsługa menu,
  3. w nocy na nagraniach występują szumy.