Jestem w szoku, jak Amazon traktuje swoich klientów!

0

Przy zakupie inteligentnych żarówek TP-Linka biłem się z myślami, czy aby na pewno zakupić je na Amazonie z jednego powodu – gwarancja. W Polsce sprzęt ten nie jest jeszcze dostępny, a jakiekolwiek uszkodzenie żarówek wiązałoby się z odesłaniem ich do USA. W ostateczności zaryzykowałem i pech chciał, że w ciągu trzech tygodni dosłownie „padły” dwie żarówki i zmuszony byłem zająć się ich reklamacją, która tak naprawdę okazała się czystą przyjemnością.

Z „niecodziennym” podejściem do klienta spotkałem się tylko raz, kiedy wymieniałem swoje uszkodzone okulary Google Glass na nowe. To Google pierw wysłało nową sztukę do mnie, a dopiero ja w ciągu dwóch tygodni musiałem odesłać popsute okulary do ich siedziby. Cały proces wymiany trwał kilka dni, gdyż firma musiała dokładnie zweryfikować problem, a także czy nie oszukuje. Pamiętam, że odbyłem wtedy dwie rozmowy telefoniczne i musiałem opowiedzieć, w jakiej sytuacji powstało uszkodzenie. Jednak to, co zrobił Amazon, wprawiło mnie naprawdę w jeszcze głębsze zdumienie.

Słyszałem, że jest dobrze, ale nie że aż tak.

Zacznę od tego, że nigdzie nie musiałem dzwonić, tylko wystarczyło odpalić czat online z pracownikiem Amazonu, aby rozwiązać problem w ciągu kilku minut bez zbędnych pytań i dociekliwości. Korporacja wymieniła mi żarówki na nowe bez żadnego sprawdzenia ani dokładnego opisu problemu usterki – wystarczyło napisać, że przestały działać i tyle.

Od zakupu żarówek minęło już 30 dni, ale Amazon zrobił wyjątek, gdyż nie wiedziałem, że po tym czasie należy kontaktować się bezpośrednio z producentem i po chwili w moim panelu pojawiło się nowe zamówienie. Najlepsze jest to, że uszkodzonego sprzętu nie muszę w ogóle odsyłać, tylko zostawiam dla siebie. Cały proces reklamacji trwał na prawdę kilka chwil. Jestem w szoku!

Czy doczekamy się kiedyś takiej obsługi w Polsce?

Niestety chyba nigdy, gdyż znając życie byłoby to u nas nagminnie wykorzystywane, nawet bez uszkodzonych produktów i każdy próbowałby dostać za darmo urządzenie drugi raz. Szkoda, bo takie podejście do klienta powinno być powoli standardem, jeśli firma chce, abyśmy do niej ponownie wrócili z zakupami, a Amazon w tej to zrobił i na pewno nie są to moje ostatnie zamówienia u tej korporacji.

Tak naprawdę nie spodziewałem się tak szybkiego i bezkosztowego rozwiązania mojej sprawy. Myślałem, że będą jakieś problemy oraz pokryć koszty wysyłki sprzętu to USA, a okazało się zupełnie inaczej – Amazon wziął wszystko na klatę, a mi pozostało oczekiwać tylko na paczkę.

Amazonie robisz to dobrze!

Dzięki Grzegorz za pomoc 🙂