Na debiut marki Nubia na naszym rynku musieliśmy dość sporo czekać. Po długim oczekiwaniu w końcu nadszedł ten moment, producent zaprezentował kilka ciekawych modeli. Jednym z nich jest Nubia Z9 Max, którego miałem okazje testować przez prawie trzy tygodnie. Producent zapewnia nas, że jest to bardzo dobry stosunek możliwości do ceny. Czy rzeczywiście tak jest?

Specyfikacja:

  • ekran 5,5″ IPS FullHD 401 ppi,
  • procesor Snapdragon 615,
  • 2 GB RAM,
  • 16 GB pamięci wbudowanej,
  • slot na kartę pamięci,
  • dualSIM standby,
  • bateria 2900 mAh,
  • Android 5.1.1,
  • główny aparat 16 MP,
  • przedni aparat 8 MP,
  • NFC,
  • wymiary 155 x 77 x 8 mm,
  • waga 161 g.

Minimalistyczny design

W wyglądzie Nubia Z9 Max można się zakochać. Smartfon wygląda bardzo elegancko, a główną rolę odgrywają tutaj detale – dotykowy, czerwony przycisk ekranu domowego, który pełni także rolę diody powiadomień oraz czerwona ramka wokół obiektywu aparatu. Na przodzie i na tyle mamy dwie tafle szkła Gorilla Glass 3. O ich odporności niestety nie mogę powiedzieć nic dobrego. Już po kilku dniach na ekranie, jak i na pleckach pojawiły się zarysowania, więc polecam od razu zabezpieczyć telefon dobrą folią, a w szczególności matową, aby nie widać było odcisków naszych palców na obudowie.

Tył telefonu posiada ciekawą fakturę, która fajnie wygląda pod światło. Znajdziemy tam również główny aparat z diodą doświetlającą oraz logo producenta. Z przodu mamy 5,5″ wyświetlacz. Osobiście uważam, że ramki wokół niego są ciut za duże. Nad ekranem znajdziemy czujnik zbliżeniowy oraz światła, a pod nim przyciski dotykowe.

Ramka jest aluminiowa, a na jej krawędziach znajdziemy następujące elementy:

  • góra – złącze minijack i mikrofon,
  • dół – złącze USB typu C oraz głośnik,
  • lewa strona – sloty na dwie karty nanoSIM oraz kartę pamięci,
  • prawa strona – przycisk głośności i zasilania.

Nubia Z9 Max dobrze leży w dłoni, ale byłoby jeszcze lepiej, gdyby smartfon miał zaokrąglone plecki. Ścięte mamy jedynie rogi telefonu.

Sprawdzi się w codziennych zadaniach

Smartfon napędzany jest przez ośmiordzeniową jednostkę Snapdragon 615 – 4 x ARM Cortex A53 1,5GHz i 4 x ARM Cortex A53 1,1GHz. Procesor wspierany jest przez grafikę Adreno 405 550 MHz i 2 GB RAM. Co daje nam to w rzeczywistości? Jeśli chodzi o codzienną pracę, to nie będzie tutaj żadnego problemu. Mam na myśli tutaj przeglądanie internetu, poczty czy serwisów społecznościowych itp. Problemy zaczynają pojawiać się przy wymagających grach oraz wielozadaniowości. Ładowanie gry Mortal Kombat X trwa około 40 sekund, a sama płynność również nie jest najlepsza. Słabsze tytuły bez problemu zostaną uruchomione.

Niestety otwarcie kilku aplikacji naraz nie wpływa zbyt dobrze na pamięć RAM telefonu. Powoduje to zapchanie pamięci i w takich momentach telefon lubi zwolnić, a nawet złapać małą zadyszkę. Nubia Z9 Max niestety potrafi się nagrzać, ale nie wpływa to spadki wydajności w czasie rzeczywistym.

Urządzenie posiada 16 GB pamięci wbudowanej, z czego dla użytkownika zostaje niecałe 11 GB. Na szczęście mamy tutaj slot na kartę pamięci, więc pamięć wbudowaną możemy rozszerzyć o kolejne 128 GB.

Brakowało mi czytnika linii papilarnych

Z racji przyzwyczajenia do czytnika linii papilarnych, a tym samym odblokowywaniem telefonu za pomocą palca, bardzo brakowało mi tego elementu. Szkoda, że producent nie postanowił umieścić tutaj skanera, z pewnością smartfon byłby jeszcze bardziej atrakcyjniejszy pod względem funkcjonalności, chociaż i tak nie można za bardzo narzekać.

System Android 5.1.1 z nakładką Nubia UI oferuje nam moim zdaniem najlepszą funkcję, jaką posiada ten telefon – podzielnie ekranu na dwa okienka i odpalenie w nich dowolnej aplikacji. O dziwo działa to świetnie. Inne dodatki to:

  • zmiana działania przycisków dotykowych,
  • gesty – zrobienie zrzutu ekranu za pomocą przejechania trzema palcami po ekranie w dół, przyłożenie dłoni nad wyświetlaczem blokuje telefon i inne
  • skróty – obrócenie telefonu wycisza go, potrząśniecie czyści pamięć RAM,
  • zmiana ustawień muzycznych.

Nubia Z9 Max

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Niestety jak widzicie powyżej, większość rzeczy nie jest przetłumaczona na język polski. Trochę kiepsko, ale producent zapewnia, że najbliższe aktualizacje będą zawierały pełne spolszczenie systemu.

Ekran FullHD zdecydowanie wystarczy

Dla mnie ekrany FullHD są wystarczające i nie potrzebuje nic więcej, pewnie dlatego, że nie korzystam z okularów do rozszerzonej rzeczywistości oraz dlatego, że ludzkie oko i tak nie jest w stanie dostrze pojedynczych pikseli.

Wyświetlacz w Nubii jest bardzo dobry. Zagęszczenie pikseli stoi na poziomie 401 ppi na cal. Oznacza to ostre czcionki oraz czytelny obraz. Odwzorowanie barw, jak i kąty widzenia są dobre. W słoneczny dzień smartfon radzi sobie wyśmienicie i bez problemu jesteśmy w stanie odczytać każdą treść.

W ustawieniach mamy opcję zmiany temperatury barwowej wyświetlanych kolorów.

Aparat gra tutaj kluczową rolę

Nubia Z9 Max posiada główną matrycę Sony IMX234 Exmor RS o rozdzielczości 16 MP z przysłoną f/2.0. Do tego mamy pojedynczą diodę doświetlającą. Z przodu mamy soczewkę Sony IMX179 Exmor R z przysłoną f/2.4. Jak wygląda to w praktyce? Bardzo dobrze!

Zdjęcia wykonane w dzień są bogate w szczegóły, ostre a kolory jak najbardziej ok. Po zmroku wiadomo, jest gorzej, ale wielkiej tragedii nie ma. To samo tyczy się nagrywanych filmów. Przednia kamerka jak najbardziej nadaje się do świetnych zdjęć selfie.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dostęp do trybów fotograficznych mamy nawet z poziomu ekranu głównego – wystarczy przerzucić się na pierwszy ekran, aby po chwili wyświetliły nam się skróty. Interfejs jest przyjazny dla użytkownika i łatwy w użytkowaniu. Nie mogło zabraknąć oczywiście trybu manualnego, w którym dostosować możemy czas ekspozycji, ISO, balans bieli czy autofocus. Moim ulubionym trybem był Star Track – pozwala on fotografować gwieździste niebo. Inne dostępne tryby to m.in.: malowanie światłem, panorama, czysty obiekt, slow motion i inne.

 
 
 
 

Przeciętny użytkownik spokojnie wyciągnie dwa dni pracy na jednym ładowaniu

Akumulator o pojemności 2900 mAh radzi sobie całkiem nieźle. Przy automatycznej jasności, włączonej synchronizacji, odpalonych portalach społecznościowym i aktywnym użytkowaniu na LTE telefon wytrzymywał 3,5 do 4 godzin na aktywnym ekranie przy dobowym działaniu. Na szczęście to tylko moje użytkowanie(telefon mam cały czas w dłoni :P), a przeciętny użytkownik tego telefonu wyciągnie znacznie więcej, nawet do dwóch dni pracy.

Pełne ładowanie trwa około 120 minut.

Podsumowanie

Nubia Z9 Max oferuje świetny stosunek jakości do ceny. Dobry aparat i minimalistyczny design to dwie rzeczy, które wyróżniają ten smartfon spośród innych telefonów w tej samej półce cenowej. Śmiało mogę stwierdzić, że urządzenie na tle fotograficznym może śmiało konkurować z modelami z wyższych półek. Co na minus? Oczywiście brak czytnika linii papilarnych, obudowa, która szybko łapie zarysowania oraz tłumaczenie interfejsu, a raczej jego braki.

Zalety:

  1. wygląd,
  2. bardzo dobry aparat,
  3. mnogość trybów fotograficznych,
  4. czas pracy na jednym ładowaniu,
  5. możliwość odpalenia dwóch aplikacji w oddzielnych oknach,
  6. dualSIM.

Wady:

  1. braki w tłumaczeniu,
  2. brak czytnika linii papilarnych,
  3. obudowa, która szybko się rysuje.

PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd
9
Wykonanie
6.5
Aparat
7.5
Bateria
7
Oprogramowanie
6.5
Wydajność
7.5
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNa czym czytać e-booki: czytnik czy tablet?
Następny artykułPhilip Morris wprowadza przełomowy produkt IQOS na polski rynek
Mam na imię Maciek i studiuję w Krakowie. Interesuję się technologią mobilną, a w wolnych chwilach lubię grać w gry.