Wiko na samym początku wejścia na nasz rynek, prezentował tylko modele z najniższej półki cenowej, ale z biegiem czasu zaczęło się to zmieniać. Jakiś czas temu w moje ręce trafił Wiko Ufeel, czyli średniak, który wykonany jest z innych materiałów niż inne smartfona oraz jego reklama skupia się wokół jednej funkcji – jakiej? Zobaczcie sami.

Specyfikacja:

  • ekran 5,0″ IPS HD, szkło 2.5D, 294 ppi,
  • procesor MediaTek MT6735 4 x 1,3 Ghz wspierany przez Mali-T720,
  • bateria 2500 mAh,
  • 3 GB RAM,
  • 16 GB pamięci wbudowanej,
  • obsługa kart pamięci do 64 GB,
  • Android 6.0,
  • dualSIM,
  • główny aparat 13 MP,
  • przedni aparat 8 MP,
  • BT 4.0, WiFi 802.11 b/g/n, LTE,
  • waga 145 g,
  • wymiary 143 x 70,7 x 8,55 mm.

Mówcie sobie, co chcecie, ale mi się to podoba

Kiedy pokazałem ten telefon kilku osobom, to skomentowały, że wygląda on słabo, a tył to papier ścierny. Mogą sobie mówić co chcą, ale ja uważam inaczej. Moim zdaniem smartfon wygląda naprawde ciekawie i wyróżnia się na tle konkurencji. Aluminiowa ramka w kolorze limonkowym w połączeniu z tyłem wykonanym z zamszu wygląda naprawdę bardzo fajnie. Tył jest miły w dotyku i nie jest w żaden sposób ostry, a przy okazji bardzo trudno go uszkodzić. Jak widać, same plusy.

Klapkę możemy zdjąć, ale baterii nie da się wyjąć. Możemy tylko włożyć kartę pamięci oraz dwie karty microSIM. Z przodu znajdziemy diodę doświetlającą oraz zestaw czujników – zbliżeniowy i światła. Pod ekranem mamy przycisk home, który pełni funkcję czytnika linii papilarnych, ale o tym później.

Wiko Ufeel

Baterii obawiałem się najbardziej

Akumulator o pojemności 2500 mAh to nie jest dużo, ale dzięki zastosowaniu ekranu o rozdzielczości HD telefon uzyskuje naprawdę dobry czas działania na baterii. Przy prawie dobowym działaniu udało mi się osiągnąć wynik 4 godziny i 43 minuty na SoT. Niestety miałem też kilka niespodzianek. Telefon często w trybie czuwania zjadał mi po prostu baterię. Raz zdarzyło się tak, że przez noc poziom baterii spadł mi o 24%.

Wiko ufeel Wiko ufeel Wiko ufeel

 

 

 

 

Z aparatu każdy powinień być zadowolony

Wiko Ufeel zaskoczył mnie pod względem jakości zdjęć. W dobrym świetle zdjęcia wychodzą bardzo dobre, ich szczegółowość jest świetna, a odzworowanie kolorów również na wysokim poziomie. Trochę gorzej jest już po zmroku, ale tragedi nie ma. Niestety o filmach nie mogę nic dobrego powiedzieć. Mamy tu nagrywanie Full HD 30 kl/s, ale jakość jest kiepska.

img_20160908_170048 img_20160908_172426 img_20160908_173541 img_20160910_171410 img_20160910_174655 img_20160911_172017 img_20160920_113323 img_20160920_113550

 

 

 

 

 

 

 

Wiko stawia nacisk na czytnik linii papilarnych

W sieci mogliście zauważyć spoty reklamowe tego telefonu, gdzie główny nacisk kładziony jest na czytnik linii papilarnych. Trochę tego nie rozumiem, bo opcje Ufeela znajdziemy już w tańszych modelach innych producentów. Skaner ten ukryty jest pod przyciskiem home z przodu ekranu i działa nawet przy wyłączonym ekranie. Odblokowanie ekranu działa dobrze, ale nie tak szybko, jak w modelach Huawei`a.

Czytnik rozpoznaje także kilka gestów, którymi możemy zastąpić przyciski dotykowe – wstecz, home i ostatnie aplikacje. Dodatkowo mamy możliwość przypisania pięć skrótów aplikacji lub ulubionego kontaktu do naszych palców. Dla mnie trochę to bez sensu, bo przyłożenie małego palca do czytnika przecież jest niewygodne, a ponadto dziwnie wygląda.

screenshot_20160920-233210 screenshot_20160920-233230

 

 

 

 

Ekran – Mira Vision na pokładzie

Maksymalna jasność wynosi 420 nitów i od razu mówię, że w słoneczny dzień może być problem z odczytanie wyświetlanej treści. To samo tyczy się minimalnej jasności, która jest za wysoka i powinna być ciut niższa. W ustawieniach telefonu znajdziemy funkcję Mira Vision, która automatycznie w czasie rzeczywistym, dostraja parametry wyświetlacza do otoczenia i tym samym zapewnia jak najlepsze odczucia. Fajnie też, że mamy możliwość zamiany kolejności przycisków dotykowych.

Dodatkowe funkcje

Moją szczególną uwagę zwróciły dwie opcje – kreator gestów oraz Smart Action. Pierwsza z nich pozwala nam przypisać do danej litery odpowiednie wywołanie akcji, możemy również tworzyć własne skróty. Potem wystarczy na zablokowanym ekranie narysować daną literę, a dana aplikacja się uruchomi.

Smart Action to nic innego jak gesty, które pozwalają nam szybciej zarządzać i wykonywać dane polecenia. Mamy tutaj m.in.: obrócenie telefonu aby go uśpić, podwójne kliknięcie wybudza ekran czy inteligentne odbieranie. Pełną listę możecie zobaczyć poniżej.

screenshot_20160920-233147 screenshot_20160920-233155 screenshot_20160920-233158
 
 
 
 

Podsumowanie

Wiko Ufeel, to zdecydowanie udany smartfon. Mój egzemplarz co prawda posiadał wadliwą baterię, ale uwierzę w słowa producenta, że to tylko jeden model i akurat trafił się mi. Limonkowa ramka z tyłem z zamszu komponuje się naprawdę ciekawie i mam nadzieję, że znajdą się jeszcze osoby, które podzielają moje zdanie.

Zalety:

  1. ciekawy design,
  2. 3 GB RAM,
  3. płynne działanie,
  4. czytnik linii papilarnych,
  5. dobry aparat.

Wady:

  1. brak wymiennej baterii,
  2. jakość nagrywanych filmów,
  3. brak NFC.

 

PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd
9
Wykonanie
9
Aparat
6.5
Bateria
7
Czytnik linii papilarnych
6.5
Wyświetlacz
7
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRecenzja podświetlanych sznurówek marki Art
Następny artykułRecenzja odkurzarza Dirt Devil Rebel 55HFC
Mam na imię Maciek i studiuję w Krakowie. Interesuję się technologią mobilną, a w wolnych chwilach lubię grać w gry.