Gdy zobaczyłem po raz pierwszy Sony BSP60 to od razu wiedziałem, że muszę go sprawdzić, bo wygląda naprawdę kozacko. Taniec, światła, asystent głosowy – to robi wrażenie, ale okazało się, że ktoś zapomniał o tym, że jest to przede wszystkim głośnik.

Specyfikacja:

  • głośniki stereo 2.5 W,
  • micro USB,
  • NFC, BT,
  • zestaw głośnomówiący,
  • sterowanie głosem,
  • waga 349 g,
  • średnica 10 cm.

Tańczy, świeci, mówi i na końcu brzmi

Kolejność w powyższym nagłówku idealnie odwzorowywuje realne możliwość tego głośnika. Sony BSP60 to przede wszystkim gadżet i tylko w takim kryterium należy go rozpatrywać. Jakość dźwięku jest średnia, ale wszystko to rekompensują nam efekty, które towarzyszą muzyce, ale zacznijmy od wyglądu.

Sam głośnik wygląda naprawdę kozacko i mnie osobiście bardzo się podoba. Czarna, błyszcząca kula może oczarować i zapewne wpasuje się w wystrój każdego mieszkania.

Sony BSP60 Sony BSP60

Sony BSP60 posiada mały wyświetlacz LCD, którego rozmiaru nie jestem w stanie określić, bo nigdzie nie znalazłem informacji na ten temat. Oprócz tego do dyspozycji mamy cztery dotykowe przyciski, które podświetlane są na biało. Ciekawym rozwiązaniem jest to, że aktywują się one wtedy, kiedy możemy faktycznie wykonać jakąś akcje i tym samym podpowiadają nam, które z przycisków są aktualnie dostępne.

Z przodu znajdziemy również NFC, które pozwoli nam sparować nasz smartfon z głośnikiem w kilka sekund. Jednak prawdziwą moc atrakcji dają nam dwie wysuwane osłony głośników, które dodatkową są podświetlane na kilka kolorów. Co ciekawe pełnią one również role przycisków, gdy np. chcemy wyłączyć muzykę lub przerwać ustawiony alarm.

Na tyle umiejscowiono port microUSB do ładowania. Pod spodem głośnika znajdziemy przycisk, który służy do włączania urządzenia oraz przełączania go w tryb parowania. Głośnik w ruch wprawiają dwa małe kółka, a dzięki dwóm kulkom sprzęt może poruszać się w dowolnym kierunku. Zresztą zobaczcie sami na poniższym filmiku, jak to wygląda.

Asystent głosowy bez języka polskiego

Jak już wcześnie wspominałem, głośnik potrafi „mówić”. Dzięki poleceniom głosowym możemy ustawić alarm, budzik, sprawdzić pogodę, zadzwonić do kogoś czy włączyć naszą ulubioną muzykę.

Wszystko to zrobimy w łatwy i szybki sposób wypowiadając komendę „Ok speaker”. Są jednak dwa minusy. Po pierwsze sprzęt nie obsługuję języka polskiego, a druga sprawa to taka, że głośnik nie reaguje na polecenie, gdy odtwarzana jest muzyka. Wtedy tylko pozostaje nam ręczne uruchomienie nasłuchu. W ustawieniach głosu możemy także dostosować szybkość wypowiadanych odpowiedzi.

Screenshot_20160427-190157 Screenshot_20160427-190201 Screenshot_20160427-190211 Screenshot_20160427-190259 Screenshot_20160427-190303

 

 

 

 

Brak jakichkolwiek czujników

Tańczący głośnik spodoba się każdemu, ale na pewno już nie to, że sprzęt nie posiada żadnych zabezpieczeń przed wjechaniem w przeszkodę i spadnięciem z powierzchni. Co to oznacza? To, że gdy już zdecydujemy się na taką atrakcje, to musimy pierw usunąć wszystkie rzeczy dookoła oraz sama powierzchnia musi być dosyć duża.

To, co mnie najbardziej wkurzało to to, że głośnik wprawia się w ruch nawet wtedy, gdy przychodzi nam powiadomienie, a aplikacja radzi nam wyciszyć dźwięki w telefonie. Słabe to bardzo.

Screenshot_20160427-190019 Screenshot_20160427-190031

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Akumulator to totalna porażka

Sony BSP60 posiada wbudowany akumulator, niestety producent nie podaje konkretnej pojemności i sam nigdzie takiej informacji nie znalazłem. Jednak jedno jest pewne – jest to zbyt małe ogniwo.

Pełny akumulator na zwykłym czuwaniu wystarcza na jedynie jedną noc pracy. Przy odtwarzaniu muzyki jest jeszcze gorzej. Na pełnej głośności z włączonymi wszystkim efektami, sprzęt wytrzymał zaledwie na 30 minut pracy.

Wniosek z tego jest tylko jedny – głośnik musi być podłączony do zasilania przez cały czas.

Podsumowanie

Sony BSP60 to głośnik z ciekawymi efektami, jednak posiada tak spore wady, że moim zdaniem nie warto wydawać na niego kosmiczną cenę, która wynosi 840 zł w oficjalnym sklepie Sony. Za taką kwotę kupimy naprawdę świetnie grający głośnik bezprzewodowym z wiele większym czasem działania na baterii.

Zalety:

  1. ciekawy desing
  2. efekty towarzyszące muzyce
  3. sterowanie głosem,
  4. zestaw głośnomówiący.

Wady

  1. brak wsparcia dla języka polskiego,
  2. bardzo kiepska bateria,
  3. brak czujników zabezpieczających przed upadkiem,
  4. cena.
PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd
10
Funkcje
6
Bateria
1
Jakość dźwięku
4
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułHonor 7 Lite – pierwsze wrażenia
Następny artykułPorównanie Honor 5X i Sony M4 Aqua
Mam na imię Maciek i studiuję w Krakowie. Interesuję się technologią mobilną, a w wolnych chwilach lubię grać w gry.