Firma Bose zaproponowała mi przetestowanie jednego ze swoim mniejszych głośników, czyli Bose SoundLink Mini 2. Przekonywali mnie, że z pewnością ten głośnik spełni moje oczekiwania i jest chwalony przez tych, którzy go testowali. Sprawdziłem to na własnej skórze i…. Przeczytajcie sami.

 

SoundLink Mini II – mały, ale jary!

Specyfikacja:

  • waga 0,67 kg,
  • port microUSB i jack 3,5 mm
  • zasięg bluetooth do 10 metrów,
  • czas pracy do 10 godzin,
  • wymiary 5,1 x 17,9 x 5,6 cm.

Wygląd i wykonanie

Gdy wziąłem głośnik do ręki i odczułem, że jest on dość ciężki to już wiedziałem, że jest dobrze. Dlaczego? Bo dobrze grający sprzęt musi być ciężki, nie ma innej opcji.

Ten mały bezprzewodowy głośnik został wykonany w całości z aluminium. Z przodu, jak i z tyłu znajdziemy maskownicę, która dobrze komponuje się zresztą. Na górze mamy przyciski sterujące, które są pokryte gumowym tworzywem – włączanie, ciszej, przycisk wielofunkcyjny, głośniej i Bluetooth. Prawa strona to wejście mini jack 3,5 mm i microUSB. Na spodzie głośnika znajdziemy gumową stopkę, która zapobiega rysowaniu się urządzenia, a przede wszystkim przed niechcianym przemieszczeniem. Dodatkowo znajdziemy tam również styki do ładowania poprzez stację dokujące, ale o tym później.

SoundLink Mini II SoundLink Mini II SoundLink Mini II SoundLink Mini II

 

Funkcje

Jak się pewnie domyślacie, podstawową funkcją tego sprzętu jest po prostu bycie przenośnym głośnikiem, którego możemy sparować z dowolnym urządzeniem Bluetooth i cieszyć się muzyką wszędzie. Nic bardziej mylnego, bo SoundLink Mini II oferuje nam inne ciekawe wbudowane opcje m.in.:

  • przewijanie utworów przyciskiem wielofunkcyjnym,
  • komunikaty głosowe w języku polskim,
  • zestaw głośnomówiący,
  • odbieranie, odrzucanie połączeń przyciskiem wielofunkcyjnym,
  • parowanie do 4 urządzeń naraz,
  • automatyczne łączenie z dwoma ostatnimi sparowanymi urządzeniami,
  • portu AUX.

Najciekawszą opcją według mnie jest możliwość połączenia z kilkoma urządzeniami na raz. Działa to bardzo prosto. Wystarczy zatrzymać odtwarzaną muzykę na jednym telefonie, a uruchomić na drugim.

To, co podczas miesięcznego testu mnie irytowało to brak informacji o stanie głośności. Rozumiałbym brak informacji, gdyby tych poziomów byłoby mało, ale jeśli chcemy słuchać muzyki na maksymalnej głośności to jednak trochę trzeba na klikać się przycisku głośniej. Dobrym rozwiązaniem byłaby tutaj mała dioda LED święcąca różnym kolorem w zależności od ustawionej głośności.

Drugą rzeczą, której mi brakowało jest brak NFC. Wsparcie tej technologii znajdziemy już w głośnikach kosztujących około 100 zł, a tutaj w sprzęcie, za który musimy zapłacić 9 razy tyle tej opcji zabrakło.

Kolejną dziwną rzeczną jest sprawa portu AUX. Fajnie, że jest, bo umożliwia przewodowe podłączenie dowolnego źródła dźwięku. Tylko, gdy rozpakujemy nasze urządzenie to okaże się, że producent zapomniał o pewnej rzeczy i można rzec, że banalnej rzeczy, a mianowicie dostarczyć kabel. Serio za tyle kosztującym sprzęcie zabrakło tak podstawowej rzeczy? Wstyd…

Dźwięk

To, co najbardziej zaskakuje to kontrast między wielkością głośnika, a jego dźwiękiem bowiem, SoundLink Mini II gra rewelacyjnie. W tak małej konstrukcji drzemie naprawdę wielka moc. Jaka dokładnie? Tego nikt nie wie. Bose nie udostępnia szczegółowych parametrów swojego głośnika, czemu? Nie wiem.

Nie jestem jakimś audiofilem, ale wydaje mi się, że nie trzeba nim być, aby ocenić jak świetnie gra to małe cudo. To, co jest naprawdę genialne to to, że każda muzyka brzmi tutaj nieźle. Głośnik na maksymalnej głośności zmniejsza intensywność niskich tonów, dzięki czemu sprzęt nie charczy. W skrócie – urządzenie brzmi genialnie na każdym poziomie głośności. Wydobywany dźwięk jest ciepły i czysty, a basy są mocne.

Ten wspaniały dźwięk generowany jest przed dwa małe przetworniki i dwie membrany umiejscowione z tyłu. To, co zasługuje na podziw to z pewnością to, jak udało inżynierom w tak małej konstrukcji zmieścić tyle dobrego.

Bateria

Niewątpliwie dużym plusem głośnika jest wbudowana bateria. Producent zapewnia, że SoundLink Mini II może grać nieprzerwanie do 10 godzin. Niestety w rzeczywistości jest to dużo więcej. Według mojego testu przy średniej głośności, sprzęt będzie grał nam przez około 14 godzin.

Jeśli już bateria nam się rozładuje to możemy ją naładować na dwa sposoby: bezpośrednio kablem microUSB lub poprzez stację dokującą. Sam osobiście podczas moich testów korzystałem z podstawki. Jest to o tyle wygodne, że głośnik jest podłączany cały czas do ładowania, a sama stacja nie psuje wyglądu estetycznego.

To, co jednak mnie bardzo denerwowało to kwadratowa ładowarka, która jest tak duża, że po włożeniu jej do listwy zajmowała sąsiednie miejsca i niestety nic obok nie można włożyć do ładowania.

SoundLink Mini II SoundLink Mini II

 

Podsumowanie

SoundLink Mini II to bez wątpienia znakomicie grające urządzenie, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę jego małe wymiary. Jednak wysoka cena może skutecznie odstraszyć przed zakupem i pewnie z wielu z Was wybierze tańszą alternatywę, bo nie każdego stać na wydatek rzędu około 850 zł.

Zalety:

  1. mobilność,
  2. jakość wykonania,
  3. znakomita jakość dźwięku,
  4. długi czas pracy na baterii.

Wady:

  1. cena,
  2. brak NFC,
  3. brak kabla AUX w zestawie.

PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd
10
Wykonanie
10
Funkcje
8
Dźwięk
10
Bateria
19
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRecenzja Jabra Move Wireless
Następny artykułStało się. To koniec Google Glass
Mam na imię Maciek i studiuję w Krakowie. Interesuję się technologią mobilną, a w wolnych chwilach lubię grać w gry.