Przez dwa tygodnie miałem okazję testować drona Airborne Night od Parrota. Chyba każdy się zgodzi ze mną, że firma ta znana jest z produkcji bardzo dobrych dronów, ale nie tylko. W swojej ofercie ma również słuchawki i akcesoria samochodowe. Jednak wracając do drona, jak wypadł on w moim teście? Zapraszam do lektury 🙂

Airborne Night

Sam dron Airborne Night jest bardzo mały. W pudełku oprócz urządzenia znajdziemy jedną baterię, kabel USB do ładowania, zestaw naklejek i oczywiście zbędne papierki, których nikt nie czyta. No ale gdzie kontroler do sterowania? Nie ma, dronem sterujemy za pomocą smartfona, ale o tym później.

Dron jak dla mnie wygląda genialne. Zbudowany jest z bardzo wytrzymałych materiałów i naprawdę bardzo dobrze znosi upadki i uderzenia np o ścianę. Zatem nie musicie się martwić, że po pierwszym nieudanym locie urządzenie się rozpadnie i będzie nadawał się do kosza – nic z tych rzeczy.

Rozstaw śmigieł wynosi 12 cm, a po założeniu osłon na nie wartość ta wynosi 18 cm.

Airborne Night

Jak już wcześniej wspominałem urządzeniem sterujemy za pomocą połączenia Bluetooth. Parrot zadbał o to, aby dronem latało nam się łatwo i przyjemnie. Dedykowana aplikacja FreeFlight 3 oferuje nam nie tylko funkcje sterownicze, ale także dzięki niej możemy ustawić maksymalną wysokość lotu, prędkość latania i obrotu. Dodatkowo mamy możliwość wykonania prostej sztuczki w powietrzu.

W aplikacji do wyboru mamy trzy tryby sterowania dronem. Pierwszy to podstawowy, gdzie wykorzystujemy ruchy naszego telefonu. Jednak takie pilotowanie nie przypadło mi do gustu i zdecydowanie wolę tryb Joypad. Po jego wyborze na ekranie pojawiają nam się dwa joypady którymi sterujemy góra/dół, lewo/prawo i obrót. Trzeci tryb nosi nazwę Ace, którym posługiwać się mogą osoby, które miały do czynienia z pilotowaniem dronów. Tutaj mamy wszystko pod lewym drążkiem – zarówno wznoszenie/opadanie, obroty wokół osi jak i loty w zadanym kierunku realizowane poprzez nachylanie smartfona. Prawy drążek służy do automatycznych obrotów o 90 lub 180 stopni.

Aplikacja oferuje nam jeszcze kilka bardzo ważnych opcji m.in automatycznego startu i lądowania drona, a z kolei przycisk Emergency wyłącza drona.

Screenshot_2016-01-11-16-24-32 Screenshot_2016-01-11-16-24-47 Screenshot_2016-01-11-16-26-56 Screenshot_2016-01-11-16-27-05 Screenshot_2016-01-11-16-27-12 Screenshot_2016-01-11-16-29-44

 

Z powodu, że sterowanie odbywa się poprzez Bluetooth to niestety zasięg dron jest mały bo około 15m. Drugą bolączką dla mnie jest jedna bateria w zestawie, która pozwoliła mi na maksymalnie 10 minutowy lot.

Dron posiada wbudowany żyroskop i akcelerometr. Narzędzia te bardzo dobrze sprawdzają się podczas mocnego wiatru – wyrównują pozycję urządzenia. Pod spodem znajdziemy czujnik wysokości, bowiem dzięki niemu dron automatycznie dostosowuje odpowiednią odległość od podłoża. Na dole znajdziemy również małą kamerkę do zdjęć selfie, ale niestety nic dobrego na jej temat nie mogę powiedzieć. Zdjęcia są bardzo słabej jakości – rozdzielczość 640×480.

Airborne Night

Jak sama nazwa wskazuje Airborne Night posiada z przodu dwie mocne diody LED, które pozwalają na latanie w nocy. Od teraz latanie przy zgaszonym świetle nie stanowi problemu.

Parrot według mnie po raz kolejny wykonał kawał dobrej roboty. Trochę martwi mnie bateria, która w zestawie jest tylko jedna i pozwala na 6 minutową zabawę. Tak, zabawę bo ten dron raczej jest zabawką dla geeków, którzy lubią czasem trochę się pobawić w pilota. Cena drona to około 450 zł

PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd
10
Wytrzymałość
10
Zasięg
6
Bateria
6
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułikol X – test aplikacji do lokalizacji telefonu
Następny artykułTest słuchawek RIG 500HS od Plantronics
Mam na imię Maciek i studiuję w Krakowie. Interesuję się technologią mobilną, a w wolnych chwilach lubię grać w gry.