Czołem! Asus N551J to kolejny laptop, który trafił do mnie właśnie na testy. Spędziłem z nim prawie równy miesiąc – grając, pracując, oglądając filmy i słuchając muzyki. Z tego można już wyciągnąć jeden wniosek, że jest to laptop multimedialny i powiem Wam, że świetnie sprawdził się w tej roli, ale mam jednak do niego małe ale.

N551J

Testowany przeze mnie model charakteryzował się następującą specyfikacją:

  • Procesor Intel Core i7 4710HQ 2,5 GHz, Turbo 3,4 GHz, 6MB cache,
  • 8 GB DDR3 pamięci RAM –  1600 MHz,
  • karta graficzna Nvidia Geforce GTX 860M i zintegrowana karta graficzna: Intel HD 4600,
  • Dysk twardy 750 GB – 7200 RPM,
  • wyświetlacz LCD 15,6″ o rozdzielczości 1366×768

Z lewej strony laptopa znajdziemy gniazdo ładowania, Mini DisplayPort, HDMI, Ethernet oraz dwa porty USB 3.0. Natomiast z prawej gniazdo audio, portu USB 3.0, napęd optyczny DVD+/-RW DL i złącze blokady Kensington. Na przednim panelu znajdziemy kamerę oraz czytnik kart pamięci.


N551J DSC00270

 

Przy pierwszym kontakcie wygląd Asusa nieco zaskakuje. Jest tak z powodu dość dużej grubości laptopa, wynoszącej aż 32 mm. Przy 27 mm wspomnianego modelu N550J sprawia to, że N551J wygląda jak konstrukcja sprzed 10 lat. Tym bardziej że urządzenie nie jest też szczególnie lekkie, jak na 15-calowy laptop – waży 2,7 kg.

Pokrywa ekranu została wykonana z aluminium z charakterystycznymi dla Asusa, płytko żłobionymi koncentrycznymi kręgami, nadającymi efekt „mienienia się” przy zmianie kąta padania światła. Do budowy bazowej części laptopa wykorzystano natomiast srebrne tworzywo sztuczne. Również ten element został upiększony koncentrycznymi kręgami w obu górnych rogach klawiatury. Te dla odmiany powstały z wielu naniesionych lakierem kropek, tworzących wspomniany wzór.

N551J DSC00264

 

Skoro komputer stworzony został z myślą o wszechstronnym zastosowaniu, niezwykle istotna jest kwestia klawiatury i wygody pisania. Jak na tym polu wypada Asus N551? Całkiem nieźle, czego najlepszym dowodem jest fakt, że niniejsza recenzja w znakomitej większości powstała właśnie na nim.

Pisanie jest wygodne, wielkość klawiszy optymalna, a odpowiednio szeroki panel roboczy zapewnia właściwe oparcie dla nadgarstków. Co ciekawe, przestrzeń pod prawym nadgarstkiem jest nieco cieplejsza od lewej strony panelu roboczego. Nie jest to na szczęście temperatura obniżająca komfort pisania, ale mimo wszystko wyczuwalna.

Klawisze pracują cicho. Ich skok jest średnio-płytki, dobrze wyczuwalny. Powierzchnia klawiszy jest matowa, a zastosowany materiał zapewnia dobry kontakt z palcami. Po prawej stronie znajduje się wydzielony panel numeryczny. Klawisze na panelu są nieco mniejsze, co w pierwszym momencie sprawia, że ma się trudności z trafieniem w odpowiedni klawisz. Pomiędzy panelem numerycznym, a właściwą klawiaturą wciśnięto strzałki. One także są pomniejszone.

Klawiatura wyposażona jest w podświetlenie, którego intensywność można regulować. Nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń odnośnie jakości wykonania. Panel roboczy i klawiatura są solidne, nie uginają się pod naciskiem. Nie licząc drobnych zastrzeżeń, o których wspomnieliśmy wyżej, oceniam ją wysoko.

Touchpad robi równie pozytywne wrażenie. Płytka sensoryczna umieszczona jest nieco na lewo od osi laptopa. Znajduje się w niewielkim zagłębieniu i otoczona jest błyszczącą, srebrną ramką. Powierzchnia płytki jest gładka i matowa.

N551J N551J

 

Asus N551J wyposażony jest w ekran o przekątnej 15,6 cala. Jest to matowa matryca o rozdzielczości 1366×768 pikseli. Równomierność podświelenia jest poprawna, a maksymalna luminacja zmierzona kolorymetrem wynosi 225 cd/m2. Kolory są dobrze odwzorowane, obraz czytelny nawet przy mocnym oświetleniu. Trochę brakuje jedynie rozdzielczości Full HD, która wydaje się już być standardem. Zwłaszcza w laptopach z wyższej półki.

Mój egzemplarz otrzymał procesor Intel Core i7-4710HQ. Dodajmy do tego kartę graficzna nVidia GeForce GTX 860M. Konfigurację uzupełnia 8 GB pamięci RAM oraz dysk twardy o pojemności 750 GB. Dzięki temu Asus N551J można śmiało wykorzystać jako platformę do gier. Wyniki z benchmarków zobaczcie sami.

2 3

Układ chłodzenia działa bez zarzutu. Ciepłe powietrze jest dobrze odprowadzane z wnętrza obudowy dzięki czemu praca na komputerze jest komfortowa. Mocniej nagrzewa się jedynie środek  klawiatury, gdzie temperatura nieznacznie przekracza 40 stopni Celsjusza. W trakcie spoczynku temperatura obudowy utrzymuje się na bardzo przyjemnym poziomie 30 stopni Celsjusza.

To, co w największym stopniu wyróżnia laptopy Asusa z serii N, to jednak system audio. W modelu N551J wykorzystano głośniki sygnowane marką renomowanego producenta sprzętu audio znanego z oryginalnej stylistyki: Bang&Olufsen. Dodatkowo w tym właśnie aspekcie po raz pierwszy daje znać o sobie (w pozytywny sposób) gruba obudowa laptopa (a dokładniej duża ilość miejsca wewnątrz obudowy, pozwalająca na swobodniejsze rozchodzenie się dźwięku). Wszystko to składa się na znakomitą jakość dźwięku wydobywającego się z głośników. Dźwięk jest czysty, ze znakomicie odseparowanymi instrumentami, tony wysokie przyjemne dla ucha, a niskie nie tylko obecne (co już jest rzadkością w laptopach), ale również miękkie i stosunkowo głębokie

Niestety zawiodła mnie bateria. Na oszczędzaniu energii laptop wytrzymał mi tylko 2,5 godziny, a na normalnym tylko 80 minut. Zapewne w dużym stopniu do tego wyniku przyczynił się fakt, że nie jestem pierwszy, który testował ten sprzęt i każdy przede mną wyciskał siódme poty z tego laptopa.

DSC00272